kwietnia 22

Temat: Mój zasilacz warsztatowy 0-30v 3,5A
Wysłany: 22 Kwi 2008 21:31 (GMT 2)

Witam

Oto moja pierwsza konstrukcja w DIY (właściwie druga ale pierwsza została wykasowana ze względu na (chyba) nieprawidłowe zamieszczanie zdjęć)

Jest to oczywiście popularny zasilacz 0-30V 3A Very Happy.Na początku miałem

robić wersję symetryczną ale ze względu na to że nie miałem akurat wystarczających środków na zbudowanie wersji podwójnej - więc zrobiłem pojedynczą.Zresztą mam inny zasilacz symetryczny na kilka określonych napięć który prądowo mi wystarcza.Tak więc zbudowałem klasyczny pojedynczy.

Zasilacz mój ma wydajność prądową dokładnie 3,5A większa mi nie potrzebna a większy prąd = większa moc tracona chłodzenie mam skromne więc nie ustawiałem wydajności większej - trafo spokojnie dało by radę.

Teraz trochę o samej konstrukcji:

Tranzystory końcowe 2szt 2SC2922 nie widać ich gdyż do radiatora dociska je aluminiowa płytka wystają tylko same przewody. Doprowadzenia porobione przewodem ok 1-1,5mm ².Radiator pochodzi

z procesora Intel Xeon -2 - radiator ten chłodził tego xeona w sposób pasywny jednak teraz ma do rozproszenia nieco więcej mocy więc dałem wentylator który chodzi na 9v więc aż tak mocno nie hałasuje.

Przewody którymi płynie duży prąd to linka z miedzi beztlenowej -1,5mm ²

Płytka zrobiona termotransferem. zabezpieczona od spodu lakierem w sprayu niektóre ścieżki wzmocnione wlutowanym drutem miedzianym.

Transformator o mocy ok 180Watt miałem dać inny ale do pojedynczej wersji ten starcza .Ma dwa uzwojenia po 13v każde spięte w szereg.

Ta mała płytka to zasilacz symetryczny niewielkiej mocy + zasilacz pojedynczy większej mocy.od strony druku siedzą 2X małe stabilizatory 78L12 i 79L12 a od w sposób przewlekany jest zainstalowany 7809.

Zasilacz ten zasila wiatrak oraz kontrolkę , a w przyszłości zasili

kontroler wiatraka(na 2 op-ampach) - który to zrobię niedługo jest na niego również zostawione miejsce. Zastosowałem tylko woltomierz - gdyż

pobór prądu wole mierzyć w razie potrzeby zewnętrznym miernikiem

a skala ogr. prądowego jest precyzyjnie wyskalowana ! Panel wydrukowałem na laserówce następnie przykleiłem na niego przezroczystą

folię samoprzylepną.Opisy są proste i czytelne - oraz po Polsku bo tak wolę. W środku starałem się zachować porządek .Nie liczyłem ile mnie wyniósł zasilacz - jak chcecie to policzę Very Happy sporo rzeczy miałem .

aha do kontrolki ogr. prądowego dolutowałem mały buzzer piezo więc

jak zagapię się i nie popatrze na diodę to i tak będę wiedział zadziałało

ograniczenie.

Zasilacz sprawuje się świetnie - został przetestowany po ustawieniu napięcia 1v ogr prądowego na maximum wytrzymał na zwarciu całą noc !!

radiator miał temperaturę 71 °C oczywiście przy włączonym wiatraku.

Mam nadzieję że nie objedziecie mnie za mocno. Zamieszczam kilka zdjęć Smile

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: Mój własny, diy coilgun
Wysłany: 22 Kwi 2008 20:46 (GMT 2)

Przedstawiam projek mojego coilguna, który został wykonany na pokaz technoczny. Jest zasilany trafem, które daje bez obciążenia 32V a po wyprostowaniu 30V,po dodaniu kondów(60000uF) równe 50V.Obudowę wykonałem tymczasowo z 2 kawałków plexi wyszlifowanych na mat, by nie widać rys które były gdy ją zdobyłem.W planach mam zamiar dokupić obudowę uniwersalną.Lufa na cewkę została wykonana z włókna szklanego po zeszlifowaniu i polakierowaniu, użyłem drutu 1.5mm² do nawinięcia cewki.Pocisk to z trzpień elektromagnesu, nie musiałem go szlifować, bo jest ostro zakonczony. Jak narazie robi spore wgniecenia w puszce, strzela na około 10m. Planuje także zamiast 2 kabli:) tyrystor, ale jak narazie nie ma na to funduszy, jak i dostępu. Dodam, że mam 14 lat:)



[/url[url=http://obrazki.elektroda.net/14_1208889545.jpg]

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: Wzmacniacz lampowy SE PCL86.
Wysłany: 22 Kwi 2008 20:14 (GMT 2)



Witam.

Chciałem przedstawić Wzmacniacz który ostatnio “popełniłem”. Jest to konstrukcja oparta o lampy PCL 86. Moc jaką jest w stanie oddać to ok 2W. Ale jest to moc która wystarcza do słuchania muzyki w średnim pokoju na kolumnach z SPL 85 dB. Obudowa z drewna sosnowego polerowana i malowana lakierem bezbarwnym przedni panel bejcowany na orzech i też lakierowany. Pod lampami wyczyszczony laminat i polakierowany. Osłona z blachy 1mm malowana czarnym matem. Z uruchomieniem wzmacniacza nie miałem praktycznie żadnych problemów. Jedynie transformatory głośnikowe okazały się problematyczne. Posiadałem TG 2-20-666 i nie mogłem znaleźć 2 szt. więc wstawiałem TG 2,5-20-666 minimalne różnice w głośności zniwelowałem dobierając rezystory w sprzężeniu zwrotnym. Wzmacniacz gra ładnie co prawda nie jest to jakieś hi-end ale nic w dźwięku przynajmniej mnie nie brakuje. Brum sieciowy jest praktycznie nie słyszalny, wiadomo minimalny musi być ale trzeba przystawić ucho do głośnika żeby dokładnie usłyszeć.

To chyba tyle oceńcie i jak coś zmienić to doradźcie.

Wzmacniacz zrobiony jest na sprzedaż jak coś to na PW.

Pozdrawiam.

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: skaner drukarka pomysły
Wysłany: 22 Kwi 2008 19:57 (GMT 2)

witam mam skaner agfa i drukarke epson ma ktos jakies ciekawe plany ich wykorzystnia

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: Najprostrzy driver obrotow wentylatora.
Wysłany: 22 Kwi 2008 19:52 (GMT 2)

Witam!!!

Chcialbym wam przedstawic bardzo proste i bardzo przydatne urzadzenie jakim jest sterownik obrotow wentylatora za pomoca temperatury Smile.

A wiec owy sterownik sklada sie z tranzystora mocy, potencjometru, termistora i nieobowiazkowego kondenstatora. Prawda ze straszna mala ilosc elementow jak na taki sterownik ktory ma wielka zalete? Ta wielka zaleta tego sterownika jest to ze termistor “odkreca” stopniowo tranzystor wraz ze wzrostem temperatury.

W innych sterownikach jakie widzialem, za zalaczanie wentylatora odpowiadal przekaznik ktory zalaczal wentylator odrazu na maksymalne obroty przy czym robil troche halasu i gdy temp opadla przekaznik odlaczal calkowicie wentylator przez co temperatura znow sie podnosila, wentylator zostawal ponownie zalaczany… i tak w kolko Smile

A tutaj jest troche inaczej Smile Za pomoca potencjometru ustawiamy sobie tak jakby temperature ktora musi osiagnac termistor aby wentylator mogl sie zaczac powoli rozkrecac. Jesli obroty wentylatora nie wystarczaja to temperatura ciagle rosnie przez co termistor sie nagrzewa i dalej odkreca tranzystor mocy dzieki czemu nasz wentylator dostaje coraz wiecej “V” i corasz szybciej sie kreci za czym idzie mocniejsze chlodzenie Smile

Ten sterownik szczegolnie polecam do wzmacniaczy gdzie im wiecej sie watuje to tym bardziej temperatura rosnie Smile Oczywiscie taki sterownik moze znalesc zastosowanie nie tylko w szprzecie audio. (Moj ojciec chce uzyc taki do chlodzenia chlodnicy w samochodzie a dziadek mial wizje takiego sterownika w lazience co by podczas kapania uruchamial wentylator wyciagajacy cieplo do komina…)

Tak wyglada ten sterownik:

A tak dziala (potencjometr byl tak ustawiony ze cieplo oddawane przez moje palce na termistor rozkrecalo pomalu wentylator):

Wentylator nie kreci sie, poniewaz temperatura minimalna nie zostala osiagnieta:

Przykładowe zastosowanie:

Płytka od strony druku:

Pozdrawiam Smile

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: Najprostszy driver obrotow wentylatora.
Wysłany: 22 Kwi 2008 19:52 (GMT 2)

Witam!!!

Chcialbym wam przedstawic bardzo proste i bardzo przydatne urzadzenie jakim jest sterownik obrotow wentylatora za pomoca temperatury Smile.

A wiec owy sterownik sklada sie z tranzystora mocy, potencjometru, termistora i nieobowiazkowego kondenstatora. Prawda ze straszna mala ilosc elementow jak na taki sterownik ktory ma wielka zalete? Ta wielka zaleta tego sterownika jest to ze termistor “odkreca” stopniowo tranzystor wraz ze wzrostem temperatury.

W innych sterownikach jakie widzialem, za zalaczanie wentylatora odpowiadal przekaznik ktory zalaczal wentylator odrazu na maksymalne obroty przy czym robil troche halasu i gdy temp opadla przekaznik odlaczal calkowicie wentylator przez co temperatura znow sie podnosila, wentylator zostawal ponownie zalaczany… i tak w kolko Smile

A tutaj jest troche inaczej Smile Za pomoca potencjometru ustawiamy sobie tak jakby temperature ktora musi osiagnac termistor aby wentylator mogl sie zaczac powoli rozkrecac. Jesli obroty wentylatora nie wystarczaja to temperatura ciagle rosnie przez co termistor sie nagrzewa i dalej odkreca tranzystor mocy dzieki czemu nasz wentylator dostaje coraz wiecej “V” i corasz szybciej sie kreci za czym idzie mocniejsze chlodzenie Smile

Ten sterownik szczegolnie polecam do wzmacniaczy gdzie im wiecej sie watuje to tym bardziej temperatura rosnie Smile Oczywiscie taki sterownik moze znalesc zastosowanie nie tylko w szprzecie audio. (Moj ojciec chce uzyc taki do chlodzenia chlodnicy w samochodzie a dziadek mial wizje takiego sterownika w lazience co by podczas kapania uruchamial wentylator wyciagajacy cieplo do komina…)

Tak wyglada ten sterownik:

A tak dziala (potencjometr byl tak ustawiony ze cieplo oddawane przez moje palce na termistor rozkrecalo pomalu wentylator):

Wentylator nie kreci sie, poniewaz temperatura minimalna nie zostala osiagnieta:

Przykładowe zastosowanie:

Płytka od strony druku:

Pozdrawiam Smile

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: Wskrześ starego peceta jako Hosta do eksperymentów :)
Wysłany: 22 Kwi 2008 19:40 (GMT 2)

Pokrótce przedstawię pomysł na wykorzystanie przestarzałych komputerów PC, których jak podejrzewam, podobnie do mnie wielu maniaków elektroniki po prostu nie chce wyrzucić.

Komputer pracujący pod DOS-em, umożliwia dostęp do pełnych zasobów sprzętowych bez żadnej kontroli systemu operacyjnego, toteż aż korci aby wykorzystać taką platformę do sterowania różnych peryferii. Co bardziej zaawansowani w spinaniu nowoczesnych Atmeli z Windowsami za pomocą USB, być może popatrzą z politowaniem na moje staroświeckie podejście do używania starej elektroniki, ale może ktoś wykorzysta mój pomysł z pożytkiem. No i jeszcze jedna zaleta: leżący pod szafą stary pecet jest gratis, a jeśli się popsuje w wyniku brutalnych eksperymentów, też mała strata, co dla początkujących elektroników może być dużą zaletą. Z moich doświadczeń wynika, że pracującą bez obudowy płytę główną najłatwiej jest ukatrupić ładunkami elektrostatycznymi, jakie mogą się zgromadzić na naszym ciele przy chodzeniu po wykładzinach podłogowych. Przeprowadzałem testy polegające na wyciąganiu karty graficznej i sterownika dysków ze slotu działającego komputera, wyciąganiu taśmy z dysku twardego, czego jedynym skutkiem było jego zawieszenie się, który po resetowaniu działał dalej bez śladów uszkodzenia. UWAGA nie próbujcie tego na nowoczesnym drogim sprzęcie!

Aby skutecznie wykorzystać starocia należy zapoznać się z następującymi zagadnieniami, których z racji obszerności oraz dostępnej w Internecie literatury nie będę omawiał:

- Architektura komputerów IBM PC-XT-AT

- ROM BIOS

- Assembler iAPX88

- MSDOS od środka

- obsługa programu DEBUG

- Makroassembler

Całą pracę rozwijania naszego sterownika realizujemy w folderze na dyskietce bądź dysku twardym. Narzędziami, którymi się posługiwałem był głównie dosowski DEBUG, oraz ciekawy AFD (Advenced Full Screen Debuger).

Pomysł powstał dla sprawdzenia koncepcji działania programowego sterowania matrycą LED za pomocą rezydentnego programu uruchomionego pod DOSem. Procedura obsługi może być wyzwalana przerwaniem zewnętrznym, np z wejścia drukarki LPT1, sygnałem ACk-pin10 do masy (IRQ7-INTF), albo RS232C, można także podłączyć ją pod przerwanie systemowe liczące czas pracy systemu (IRQ0 - INT8). Możemy przeprogramować częstotliwość wywoływania przerwania ze standardowych 18.2Hz na dowolną wyższą poprzez zmianę wartości dzielnika częstotliwości zegarowej (CTC w pierwszych komputerach PCXT z procesorem 8088 realizował je układ scalony 8253). W załącznikach zawarty jest kod mojego programu testowego. Napisałem go pod DEBUG-iem. W bardziej zaawansowanej wersji można by napisać go pod makro assemblerem i skompilować.

Program zawiera następujące moduły :

- Rozpoznanie środowiska sprzętowego i umieszczenie kilku pożytecznych adresów bazowych sprzętu na którym będziemy wykonywać nasze eksperymenty. Jest to realizowane na podstawie danych BIOSu wpisanych pod adres 0040:0000 przez procedurę samo testu po restarcie komputera (POST) .

- podpięcie pod wektor przerwania adresu nowej procedury obsługi przerwania, wraz z zachowaniem adresu oryginalnej procedury obsługi, w celu ich łańcuchowego wykonania: Najpierw realizowana jest nasza procedura, a po jej wykonaniu przekazane jest dalsze wykonanie do procedury której wektor umieszczony był w tablicy wektorów przerwań przed uruchomieniem naszego programiku.

- Zaklepania w DOS-ie naszego programu jako rezydentnego(INT27-TSR=Terminate and Stay Resident)

- Procedura zamieniająca wektor przerwania o numerze w SI, Adres w EX:AX, Adres przechowania oryginalnego wektora przerwania przekazany w rejestrze DI.

- Obszar danych roboczych naszego ‘boot loadera’

- Procedura Gniazdowa dla nowego wektora przerwania, którym zmartwychwstały pecet ma wykonać jakieś pożyteczne zadanie. W gnieździe zostawiłem miejsce na jedną instrukcję Call, Która dla tymczasowej dezaktywacji może być zastąpiona 3 bajtami wartości h90 (instrukcja NOP - No Operation - nic nie rób) Procedura wywołana przez gniazdo musi zawierać cały dalszy kod programu.

- procedura robocza wywołana z gniazda

-Obszar danych boot loadera i naszego przerwania

- duża jak na assembler przestrzeń na dalsze procedury

- przestrzeń na dane

- przestrzeń na Stos

Całość zajmuje 1kB z czego faktycznie wykorzystałem narazie nieco ponad 256 bajtów

Korzyści wynikające z zaproponowanego rozwiązania:

- edukacyjne, można wiele się dowiedzieć o posiadanym sprzęcie, dzięki czemu rozwija się wyobraźnia o elektronice,

- niezliczoną ilością informacji suportowych w Internecie.

- praktycznie darmowe źródło platformy ze stabilnym i wygodnym środowiskiem, do uruchamiania eksperymentalnych konstrukcji interfejsów dla których w przyszłości można będzie zbudować dedykowane sterowniki na współczesnych scalakach,

Wady:

Czasami spore gabaryty, ale: zwarzywszy koszt pozyskania, wygodę środowiska i zasoby wiedzy …

Życzę udanych wskrzeszeń pecetologiczych Smile

P.S. Sama matryca LED jeszcze jest w powijakach…

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: Jak uruchomić końcówke mocy Holton 400?
Wysłany: 22 Kwi 2008 12:34 (GMT 2)

Witam,

Ostatmio zmontowałem układ z Altrona( Holton 400), zasilanie mam +/- 65V DC, poczytałem troche na forym o tej końcówce, i najpierw tak jak tam radzili podłączyłem zasilanie przez oporniki 10ohm, następnie zmierzyłem napięcie wyjściowe u mnie było 60mV( a powinno być ok 0V), czy to moje 60mV jest wartością dopuszczalną? Podejrzewam że jest spowodowane nie symetrią napięcia zasilającego, ale to tylko moje domysły…dokonałem jeszcze pomiary prądu pobieranego z zasilania, ( przy braku mosfetów w ukł, tak jak radzili na forum), różnice między końcami zasilania były nie wielkie dochodziły w porywach do 0,1mA. I jeszcze jedno pytanie jaki powinienem ustawić prąd spoczynkowy?, bo na forach różnie piszą niektórzy że powinno być 100mA, inni że 200mA… to jaki prąd ustawić??? proszę koledzy pomóżcie….z góry dziękuje i pozdrawiam.

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 22

Temat: Budowa kolumny do roweru
Wysłany: 22 Kwi 2008 08:23 (GMT 2)

Witam

Chciałbym wykonać małą kolumnę do roweru

Będą 2 głośniki po 10 wolt i jeden malutki głośnik też ma 10 wolt

Podłączyłem je do empetrujki i trochę chaszczom i po kilku minutach pada bateria przy mp3

I co mogę zrobić żeby bateria dużej trzymała i głośniki niecharczały

Za pomoc z góry dziękuje

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

kwietnia 21

Temat: Laminarka do PCB / dokumentow
Wysłany: 21 Kwi 2008 23:04 (GMT 2)

Przedstawiam przeróbkę laminarki, która sprowadziła się głównie do wymiany całej elektroniki i poprawienia paru szczegółów.

Laminarkę kupiłem na Allegro za 12zł + 12zł za przesyłkę, uszkodzona (grzała bez przerwy, wałkami kręciła). Napisałem program sterujący w C na Attiny13. Chcąc zminimalizować rozmiar płytki nie zastosowałem ISP, scalak w podstawce. Dałem małe kondensatory filtrujące napięcie, gdyż pobór prądu nie przekracza 50mA. Na płytce zastosowałem pola do połączenia cyną po zaprogramowaniu układu, lecz nie musiałem nigdy z nich korzystać. Od strony druku dwa kondensatory w smd, reszta elementów przewlekana.

Jedna dioda oznacza załączoną grzałkę, a druga (dwukolorowa) sygnalizuje temperaturę do jakiej laminarka grzeje. Standardowo układ włącza się przy nastawieniu na 180stopni. Zmiany dokonuje się naciśnięciem przycisku wyprowadzonego na obudowę. Do uC jest podpięty optotriak MOC3043, bardzo mały prąd wysterowania (5mA) i detekcję przejścia przez zero. Reszta układu pracująca na 230V z triakiem jako element załączający została maksymalnie uproszczona (np. brak rezystora i kondensatora na wyjściu z uwagi na rezystancyjne obciążenie grzałki). Całość chodzi bardzo dobrze nie ma co narzekać Smile.

Jako czujnik temperatury została wykorzystana zwykła dioda, 1N4007, może ona pracować do 200stopni. W programie zastosowałem zabezpieczenie na wypadek, gdyby dioda została zwarta lub rozwarta (spalenie diody lub uszkodzenie przewodu). Na diodzie mierzony jest spadek napięcia, który jak wiadomo zależy od temperatury złącza PN i maleje wraz ze wzrostem temperatury. Dioda nie jest bardzo dokładnym czujnikiem temperatury, dlatego nieraz grzanie wyłączane jest u mnie w okolicach 185stopni, a innym razem przy 190stopniach, ale nie robi to dużej różnicy.

Spadek napięcia 443mV odpowiada (u mnie) progowi 120stopni, a 336mV – 185stopni. Myślę, że wartość może się wahać w zależności od diody, dlatego najlepiej w kodzie zmienić to sobie i przekompilować.

Dioda została owinięta taśmą teflonową, aby odizolować od wszelkich przewodzących części, a przewody pomiarowe zostały owinięte w około wyprowadzeń diody, gdyż lutowanie raczej może nie wystarczyć. Wykorzystałem przewód, którym dawniej była podłączona termopara z oryginalnej elektroniki sterującej laminarka, dzięki czemu izolacja wytrzymuje duże temperatury.

Z przeróbek usunąłem całą górną część obudowy, zostawiając jedynie plastik zasłaniający elektronikę, gdyz obudowa robiła sie gumowa przy temperaturze 180stopni. Dodałem jeszcze bezpiecznik (T2,5A) na wypadek, gdyby coś poszło nie tak.

Z częścią mechaniczną było trochę kłopotów, gdyż była również uszkodzona (moja albo sprzedawcy sprawka). Silnik posiada sprzęgło (chyba?), ale raz musiało nie zadziałać, gdyż wypusty w zębatkach na osadzenie na wałkach były doszczętnie zniszczone, tak, że gdy całość się bardziej nagrzała wałki przestawały się kręcić mimo tego, że widziałem pracę silnika i zębatek. Po zdjęciu pierścieni segera wszystko było jasne. Pomogło nawiercenie zębatek i wbicie cienkiego 1-2mm gwoździa długości około 5mm i założenie zębatki w taki sposób, aby wał nie wypychał gwoździa z zębatki, a próbował go ściąć przez co całość pracuje już prawidłowo.

W pierwszej płytce zrobiłem błąd w czasie projektowania i niestety, ale optotriak był źle podłączony, dlatego jest tam taki bałagan. Pliki zamieszczone w załącznikach nie posiadają już tych błędów.

PS: Te płytkę do laminarki wykonałem na niej właśnie, lecz bez sterownika Wink. Wzór wydrukowałem na laserze na ZWYKŁYM papierze i takie coś przeniosłem na miedź, płytkę po krótkim odmoczeniu w gorącej wodzie z proszkiem do prania, można było szorować twardą szczoteczką do zębów. Trawienie w B327.



Wzór płytki 600dpi w lustrzanym odbiciu, np. do termotransferu.

W załącznikach zamieściłem projekt w Eaglu (zrobiony w wersji: 4.90.9 for Linux / Light Edition). Jeśli komuś nie uda się otworzyć projektu to zamieszczam tez zrzuty ekranu z Eagla oraz png z wzorem płytki w 600dpi. Zamieszczam również kod źródłowy programu (w C) z plikiem makefile (w nim są wszystkie ustawienia).

Aha, w układzie panuje w wielu miejscach 230V, dlatego radzę bardzo uważać niedoświadczonym użytkownikom.

Koszty wykonania:

Attiny13 – 5zl

Optotriak – 3zl

Triak – 2zl

Stabilizator – 1zl

pozostale elementy z wlasnych zasobow, ale nie wiecej niz 5zl

Można sie w 10zł nawet zmieścić.

material pochodzi z elektroda.pl

Original post by WP-AutoBlog Import

« Previous Entries

Pozycjonowanie Google